Wybuchnąłem śmiechem.
Zacząłem zapinać rozporek. Ubraliśmy się.
-Jestem Amanda-powiedziała dziewczyna
-Moja poprzednia współlokatorka wyjechała i miałam się tutaj przenieść... Sorry że przeszkodziłam
-Nie no dobra. Ja spadam wy to sobie wyjaśnianie itd. A ja spadam.
Podszedłem do Kamy, złapałem za tyłek pocałowałem na pożegnanie i powiedziałem na ucho -Widzimy się u mnie
<Kamila <3 ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz