Kama się zgodziła. Wsiedliśmy do mojego BMW i pojechaliśmy do mnie.
-Fajnie tu-powiedziała
-Wiesz co jest fajniejsze ?
-Co?- spytała
-Ty- powiedziałem
Usiedliśmy na kanapie. Kamila położyła mi nogi na nogach. Była podniecająca.
-Kochasz mnie?-spytała
-Mocno?
-Bardzo mocno.
-Jak bardzo?
-Pokazać Ci jak bardzo?- uśmiechnąłem się
-Mhm -mruknęła słodko
Zacząłem ją całować.
-Dlaczego przerwałeś ?-spytała
-Próbowałaś kiedyś.. No wiesz.. Na wspomagaczach ? -spytałem
-Przecież viagry nie potrzebujesz.-zasmiała się.
-Nie o to chodzi.- powiedziałem i wyciągnąłem z kieszeni torebeczke z białym proszkiem.
-Nie! Nie ma mowy!-powiedziała
-Tylko raz.. Dla mnie- pocałowałem ją w szyję. - Jak ci się nie spodoba to więcej nie weźmiesz.- powiedziałem
-No dobra- oparła się namowom
Wciągnęliśmy koke i zabrałem się do roboty. Kama była zajebista, choć trochę agresywna.
***
Po południu pojechaliśmy spowrotem do studia. Kama musiała jechać na zajęcia a ja miałem klientów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz